Co? To zbrodnia budzi czowieka. Przerwae. Oj, tak adnie. Laryssa piewaa, a tu znowu to mierdzce ycie. Akurat wycignem do niej rk, umiechna si. Mylaem, e co bdzie z tego, a tu Marian. A eby was. Goni i goni. Powiedzcie, kiedy y? Wolabym ja, eby prosto zareza, a nie budzi. 